Uciekał kradzionym Nissanem na cudzych tablicach - pościg zakończył wszystko

2 min czytania
Uciekał kradzionym Nissanem na cudzych tablicach - pościg zakończył wszystko

Po krótkim pościgu policjanci z Komisariatu Policji w Rajczy zatrzymali Nissana, który próbował wyrwać się z kontroli drogowej. Za kierownicą siedział 35-letni obywatel Słowacji, a sprawa od razu ujawniła kolejne nieprawidłowości - obce tablice rejestracyjne, dodatkowy komplet tablic w aucie i kradziony pojazd. Samochód trafił na policyjny parking, a śledczy sprawdzają teraz, skąd kierowca wziął auto.

Do zdarzenia doszło w drugiej połowie stycznia. Policjanci z Rajczy podjęli kontrolę drogową osobowego Nissana, ale kierowca zamiast się zatrzymać, zaczął uciekać. Po krótkim pościgu funkcjonariusze zatrzymali samochód. Jak ustalili na miejscu, tablice rejestracyjne umieszczone na aucie były przypisane do innego pojazdu.

Na tym lista nieprawidłowości się nie skończyła. W samochodzie znaleziono jeszcze jeden komplet tablic, a sam Nissan nie był dopuszczony do ruchu. Policjanci zabezpieczyli pojazd i odholowali go na parking. W toku dalszych czynności ustalono, że auto zostało skradzione na terenie Słowacji.

Kierowca został zatrzymany. Za niezatrzymanie się do kontroli drogowej oraz używanie tablic rejestracyjnych nieprzypisanych do pojazdu kodeks karny przewiduje karę pozbawienia wolności od 3 miesięcy do 5 lat. Śledczy nadal ustalają, w jakich okolicznościach mężczyzna wszedł w posiadanie tego samochodu. To od tych ustaleń zależy ostateczna kwalifikacja prawna czynów i zakres odpowiedzialności.

To sprawa, która pokazuje, jak szybko jedna próba ucieczki potrafi rozsypać całą konstrukcję z kradzionego auta i fałszywych tablic. W praktyce wystarczyło kilka minut, by policjanci z Rajczy rozmontowali cały ten układ.

na podstawie: Policja Żywiec.

Autor: krystian