W amfiteatrze Pod Grojcem zagrało 12 orkiestr. Brawa nie cichły

W amfiteatrze Pod Grojcem zagrało 12 orkiestr. Brawa nie cichły

FOT. Urząd Miejski

W amfiteatrze Pod Grojcem dźwięk nie był dodatkiem do programu – to on prowadził całe wydarzenie. Dwanaście orkiestr z Żywiecczyzny spotkało się na jednym estradowym planie i pokazało, że muzyka dęta potrafi łączyć pokolenia bez wielkich deklaracji, za to z dużą siłą brzmienia. Marsze, utwory rozrywkowe i starannie przygotowane prezentacje złożyły się na obraz środowiska, które wciąż trzyma wysoki poziom. Publiczność reagowała żywo, a aplauz był równie ważny jak sama partytura.

  • Występy, które pokazały pełne spektrum orkiestr z regionu
  • Brawa potwierdziły, że ta tradycja wciąż ma moc

Występy, które pokazały pełne spektrum orkiestr z regionu

Podczas XXVII Przeglądu Powiatowych Orkiestr Dętych na scenie pojawiły się zarówno zespoły młodzieżowe, jak i formacje o mocno zakorzenionej lokalnej tradycji. Każda orkiestra miała krótki czas na prezentację, ale w tym właśnie tkwiła siła wydarzenia – szybko można było zobaczyć, jak różne szkoły grania i różne muzyczne temperamenty składają się na jeden, spójny obraz Żywiecczyzny.

W przeglądzie wystąpiły:

– Młodzieżowa Orkiestra Dęta w Milówce
– Gminna Orkiestra Dęta Ślemień
– Orkiestra OSP Międzybrodzie Bialskie
– Orkiestra „Barka” z Żabnicy
– Orkiestra Dęta OSP Gilowice
– Orkiestra Dęta „Fire” w Rychwałdku
– Orkiestra Dęta przy GOK w Łodygowicach
– Orkiestra Dęta z Trzebini
– Orkiestra Dęta w Pewli Ślemieńskiej
– Stowarzyszenie Orkiestra Dęta SONORO Radziechowy Wieprz
– Orkiestra Dęta „Beskid” Kocierz Moszczanicki
– Orkiestra Dęta OSP Czernichów

Brawa potwierdziły, że ta tradycja wciąż ma moc

Repertuar nie zamykał się w jednym schemacie. Były klasyczne marsze, ale też lżejsze, bardziej rozrywkowe utwory, które pozwalały usłyszeć pełnię możliwości zespołów. Taki układ zwykle najlepiej pokazuje, czy orkiestra gra tylko poprawnie, czy naprawdę potrafi pociągnąć słuchacza za sobą. Tutaj wybrzmiało jedno i drugie.

Wrażenie robiło zwłaszcza to, że na jednej scenie spotkały się doświadczenie starszych muzyków i energia młodszych składów. To właśnie z takiego połączenia rodzi się ciągłość, której nie da się zadekretować. W Żywcu padł prosty, ale wyraźny sygnał – orkiestry dęte na Żywiecczyźnie nie są muzealnym wspomnieniem, tylko żywą częścią lokalnego krajobrazu muzycznego.

na podstawie: Urząd Miejski w Żywcu.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Urząd Miejski). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.