Żywieckie murale odsłoniły swoje warstwy. Spacer po mieście zaskoczył nawet znawców

Żywieckie murale odsłoniły swoje warstwy. Spacer po mieście zaskoczył nawet znawców

Na ścianach Żywca łatwo przejść obok historii, jeśli nie prowadzi po niej ktoś, kto zna jej zakamarki. W niedzielę niewielka grupa ruszyła trasą drugiej wycieczki z cyklu „7 x ŻYWIEC” i zamiast muzealnych sal dostała opowieść wypisaną wprost na elewacjach. Prowadzący spacer Grzegorz Szczepaniak pokazał zarówno dawne realizacje, jak i nowsze miejskie murale, a po drodze uczestnicy trafili też na kilka prac niemal zapomnianych. Finał na wieży konkatedry domknął tę trasę widokiem, który dobrze spina sztukę z panoramą miasta.

  • Murale z różnych epok spotkały się na jednej trasie
  • Od „Wspólnego Żywca” do nowych realizacji w ramach Smart Żywiec
  • Wieża konkatedry domknęła spacer i otworzyła perspektywę na kolejne spotkanie

Murale z różnych epok spotkały się na jednej trasie

W niedzielnym spacerze wzięło udział około 20 osób. To była grupa ludzi, których do Żywca przyciągnęła nie tylko ciekawość, ale też chęć zobaczenia miasta od strony, której na co dzień nie widać z ulicy. Tym razem tematem przewodnim były murale – nie jako ozdoba, lecz jako zapis kolejnych etapów miejskiej opowieści.

Trasa objęła ponad 10 obiektów rozsianych po różnych częściach Żywca. Na jednej ścieżce spotkały się dzieła sprzed lat, powojenne realizacje i malowidła powstałe już w ostatnich latach. Taki układ daje rzadką możliwość porównania stylów, tematów i sposobu patrzenia na miasto przez kolejne pokolenia twórców.

Najstarsze z oglądanych prac wiązały się z okresem przedwojennym i nazwiskiem mistrza Wieczorka. Wśród nich znalazła się kamienica „Pod Góralem”, jeden z punktów, przy których szczególnie wyraźnie widać, że mural może być czymś więcej niż dekoracją – może stać się częścią miejskiej pamięci.

Od „Wspólnego Żywca” do nowych realizacji w ramach Smart Żywiec

Spacer szybko przeszedł od dawnych realizacji do murali z 2013 roku, powstałych przy okazji akcji „Wspólny Żywiec”. Uczestnicy zobaczyli między innymi „Niewykluczeni” przy ul. Rzecznej oraz „Jukace” na Klubie Papiernik. Oba przykłady pokazują, jak w miejskiej przestrzeni łączy się sztuka z lokalnym doświadczeniem i tematami bliskimi mieszkańcom.

Jeszcze dalej prowadziły prace stworzone w 2023 roku w projekcie „Smart Żywiec – (r)ewolucja”. Wśród nich znalazły się między innymi:

  • „Żywo, żywiej, Żywiec” na osiedlu Młodych,
  • „Zrób coś dzisiaj” w ogródku jordanowskim w żywieckim parku,
  • „Aktywny Żywiec” przy ul. Dworcowej,
  • „Chcę ci powiedzieć” przy Amfiteatrze Pod Grojcem.

Ta część trasy wyraźnie pokazała, że murale w Żywcu nie są jedynie pojedynczymi obrazami na ścianach. Składają się na rozproszoną galerię, która zmienia codzienny krajobraz miasta i pozwala spojrzeć na znane miejsca z nowej strony. Po drodze udało się też odnaleźć kilka prac, które z biegiem czasu niemal zniknęły z pamięci przechodniów.

Wieża konkatedry domknęła spacer i otworzyła perspektywę na kolejne spotkanie

Na zakończenie uczestnicy weszli na wieżę żywieckiej konkatedry. To właśnie stamtąd można było zobaczyć miasto w szerszym planie – już nie przez pojedyncze ściany i fasady, lecz jako całość, w której murale stają się wyraźnymi punktami na mapie.

Organizatorzy nie zwalniają tempa. Kolejna wycieczka z cyklu „7 x ŻYWIEC” została zaplanowana na sobotę 4 lipca i poprowadzi śladami Andrzeja Komonieckiego – wójta żywieckiego oraz najważniejszego kronikarza miasta. Po spacerze po muralach naturalnym ciągiem wydaje się właśnie taki kierunek: od współczesnych obrazów do dawnej kroniki, która nadal porządkuje pamięć o Żywcu.

na podstawie: UM Żywiec.