Operacje biodra przesunięte. Kolejka sięga już dwóch lat

Operacje biodra przesunięte. Kolejka sięga już dwóch lat

FOT. Szpital Żywiec

W ortopedycznych kalendarzach zrobiło się nagle ciasno, bo pieniądze z NFZ na ten rok wyczerpały się szybciej, niż zakładano. W jednym ze szpitali planowe operacje endoprotezoplastyki biodra trzeba przełożyć, a skala zmian nie dotyczy pojedynczych przypadków, tylko około 200 zabiegów. Dla pacjentów stojących na końcu listy oznacza to już nie miesiące, lecz co najmniej dwa lata czekania. Szpital zapowiada indywidualny kontakt z każdą osobą, której termin wypadnie z tegorocznego harmonogramu.

  • Kalendarz na oddziale pękł w szwach
  • W regionie wolne terminy stały się rzadkością

Kalendarz na oddziale pękł w szwach

Z komunikatu szpitala wynika, że wszystkie planowe operacje biodra zaplanowane od czerwca do końca roku muszą zostać przeniesione na przyszły rok. Powód jest prosty i zarazem kłopotliwy dla pacjentów – Narodowy Fundusz Zdrowia wyczerpał limit finansowania przeznaczony na bieżący rok.

To nie jest kosmetyczna korekta grafiku. Chodzi o około 200 zabiegów, czyli liczbę, która pokazuje skalę problemu. Osoby oczekujące na endoprotezoplastykę biodra trafiają dziś do kolejki dłuższej niż wcześniej, a dla ostatniego pacjenta z obecnej listy czas oczekiwania wydłuża się minimum do dwóch lat.

Szpital zapowiada, że pacjenci, których zabiegi nie zmieszczą się w tym roku, zostaną wpisani na nowy harmonogram w pierwszej kolejności. Personel ma kontaktować się z nimi indywidualnie i sukcesywnie ustalać nowe terminy. To ważna wiadomość zwłaszcza dla osób, które od miesięcy układały życie pod konkretną datę operacji.

W regionie wolne terminy stały się rzadkością

Sprawa nie dotyczy tylko jednego ośrodka. Z danych przytoczonych w komunikacie wynika, że w regionie i okolicach 32 placówki wykonują zabiegi endoprotezoplastyki biodra, ale tylko w 3 z nich można jeszcze znaleźć termin na ten rok.

Pozostałe szpitale, z powodu braku środków, wyznaczają operacje dopiero od 2028 roku. Skala tej blokady pokazuje, jak mocno finansowanie publicznej ortopedii napina system i jak szybko pacjent trafia z listy oczekujących na bardzo odległy termin.

Najbardziej uderza jednak inny przykład. W jednej z placówek kolejka jest już tak długa, że ostatnie zaplanowane terminy sięgają 2035 roku. To liczby, które trudno czytać bez zdziwienia, bo pokazują, że w przypadku części zabiegów problemem nie jest już tylko sama operacja, ale przede wszystkim dostęp do niej w rozsądnym czasie.

na podstawie: ICZ Healthcare Szpital Żywiec.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Szpital Żywiec). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.