Portfel zniknął w sklepie, policjanci dopadli go na ulicy

2 min czytania
Portfel zniknął w sklepie, policjanci dopadli go na ulicy

W sklepowym koszyku został portfel z dokumentami i prawie 3,5 tysiąca złotych, a chwilę później zniknął razem z całym mieniem. Policjanci z Komisariatu Policji w Rajczy szybko prześledzili monitoring i namierzyli mężczyznę na jednej z ulic w Milówce. Utracone rzeczy wróciły do właścicielki po błyskawicznej akcji mundurowych.

Do zdarzenia doszło w połowie marca w sklepie Biedronka na terenie Milówki. Kobieta podczas zakupów pozostawiła portfel w koszyku sklepowym. W środku były dokumenty oraz gotówka w kwocie prawie trzech i pół tysiąca złotych.

Sytuację wykorzystał mężczyzna, który zabrał portfel z całą zawartością. O sprawie od razu powiadomiono policjantów z Komisariatu Policji w Rajczy. Funkcjonariusze ruszyli do działania bez zwłoki i zaczęli ustalać, kto stoi za przywłaszczeniem.

Mundurowi przeanalizowali zapis monitoringu. Na nagraniu widać było mężczyznę podejrzanego o zabranie portfela. Potem rozpoczęły się poszukiwania. Już po chwili policjanci zauważyli go, gdy szedł pieszo jedną z ulic. Zatrzymali go i przy mężczyźnie odnaleźli portfel z pełną zawartością.

Sprawcą okazał się 36-letni mieszkaniec powiatu żywieckiego. Usłyszał zarzut przywłaszczenia. Za taki czyn, jak przypomina Policja, na gruncie Kodeksu karnego grozi do 3 lat pozbawienia wolności. Portfel, dokumenty i pieniądze wróciły do właścicielki.

Policjanci zwracają uwagę, że chwila nieuwagi wystarczy, by stracić gotówkę, dokumenty i karty. Sklepy i galerie handlowe to miejsca, w których pośpiech działa na korzyść złodzieja. Nie trzeba wiele - jeden odstawiony na bok portfel i problem gotowy.

To zdarzenie pokazuje, jak szybko zwykłe zakupy mogą zamienić się w policyjną interwencję, a cudza nieuwaga w cudzą korzyść. Tu reakcja była szybka, ale nie zawsze kończy się tak dobrze - w takich sprawach liczą się minuty.

na podstawie: Policja Żywiec.

Autor: krystian