Żywieccy łucznicy wrócili z medalami i już szykują strzały w Europie

Żywieccy łucznicy wrócili z medalami i już szykują strzały w Europie

FOT. UM Żywiec

Na domowych torach w Żywcu nie było miejsca na przypadek – miejscowi łucznicy znów pokazali, że potrafią wygrywać wtedy, gdy presja jest największa. W trakcie I rundy Pucharu Polski Seniorów i Ekstraklasy K i M zawodnicy LKS „Łucznik-Żywiec” zgarnęli medale w rywalizacji drużynowej i mikście, a kilka godzin później część z nich pakowała już sprzęt na wyjazd do Turcji. To był dzień, w którym sukces nie zakończył się na podium.

  • Medale zostały w Żywcu, a rywale musieli uznać przewagę gospodarzy
  • Z Żywca do Antalyi ruszyła kolejna reprezentacyjna szansa

Medale zostały w Żywcu, a rywale musieli uznać przewagę gospodarzy

Podczas zawodów rozegranych w Żywcu miejscowi zawodnicy nie dali się zepchnąć na dalszy plan. Najmocniej błysnęła para mieszana Karina Kozłowska i Mateusz Mędrzak, która sięgnęła po złoto w mikście. To wynik, który dobrze pokazuje siłę klubu nie tylko w indywidualnym strzelaniu, ale też w zgraniu i spokojnej pracy pod presją.

Na podium stanęły również drużyny LKS „Łucznik-Żywiec”:

  • II miejsce – męski skład: Mateusz Mędrzak, Jakub Bąk, Konrad Kupczak, Oskar Szkolnicki
  • III miejsce – żeńska ekipa: Wioleta Myszor, Natalia Leśniak, Karina Kozłowska, Julia Kupcza

Takie wyniki w zawodach tej rangi nie biorą się z przypadku. Dla kibiców z Żywca to kolejny sygnał, że klub od lat utrzymuje wysoki poziom i potrafi wykorzystać atut własnego toru, gdzie każdy detal – od koncentracji po pogodzenie tempa z warunkami – ma znaczenie.

Z Żywca do Antalyi ruszyła kolejna reprezentacyjna szansa

Sukces na miejscu szybko przerodził się w następny start. Tego samego dnia trzy zawodniczki LKS „Łucznik-Żywiec” – Karina Kozłowska, Natalia Leśniak i Wioleta Myszor – wyruszyły do Antalyi, gdzie mają reprezentować Polskę podczas I rundy Pucharu Europy Seniorów.

To ważny moment nie tylko dla samych sportsmenek, ale też dla całego środowiska łuczniczego w mieście. Domowy turniej dał potwierdzenie formy, a międzynarodowy wyjazd stanie się sprawdzianem, czy żylczanki utrzymają tę samą precyzję także poza Polską. W takich startach liczy się już nie tylko celność, ale też odporność na zmianę otoczenia i umiejętność wejścia w zawody bez straty rytmu.

Po sobotnich i niedzielnych emocjach w Żywcu trudno o lepszą puentę niż ta, że lokalne łucznictwo nie tylko zbiera medale, ale też konsekwentnie pcha swoich zawodników na większą scenę.

na podstawie: Urząd Miejski.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (UM Żywiec). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.