Sześć dekad razem. Żywiec świętuje jubileusz państwa Molińskich

Sześć dekad razem. Żywiec świętuje jubileusz państwa Molińskich

FOT. Urząd Miejski w Żywcu

W żywieckim magistracie spotkała się para, której historia splata się z dziejami miasta od pokoleń. Krystyna i Tadeusz Molińscy obchodzą w tym roku 60-lecie małżeństwa, a ich rodzinne nazwisko od dawna pojawia się w opowieści o Żywcu. To jubileusz, który łączy prywatne wspomnienia z bardzo konkretnym kawałkiem lokalnej tradycji.

  • Spotkanie w magistracie i słowa uznania dla długiego małżeństwa
  • Od studiów w Warszawie do powrotu na Rynek 9
  • Nazwisko zapisane w historii Żywca i w muzealnych gablotach

Spotkanie w magistracie i słowa uznania dla długiego małżeństwa

Krystyna i Tadeusz Molińscy zostali przyjęci przez burmistrza Antoniego Szlagora w Urzędzie Miejskim w Żywcu. Okazją był ich diamentowy jubileusz, czyli 60 lat wspólnego życia. W takim przypadku oficjalne gratulacje są tylko jednym z elementów, bo równie ważna pozostaje sama historia małżonków – długa, spokojna i mocno zakorzeniona w mieście.

„Jeszcze raz gratuluję Państwu Molińskim pięknego Diamentowego Jubileuszu i dziękuję za świadectwo miłości, które od sześciu dekad wspólnie tworzą” – powiedział burmistrz Antoni Szlagor.

To spotkanie miało także wyraźny wymiar symboliczny. W Żywcu nazwisko Molińskich nie funkcjonuje wyłącznie jako rodzinne wspomnienie, ale jako część miejskiej pamięci, obecnej zarówno w domowej historii, jak i w muzealnych zbiorach.

Od studiów w Warszawie do powrotu na Rynek 9

Ich wspólna droga zaczęła się w 1964 roku na Politechnice Warszawskiej, na Wydziale Mechaniki Precyzyjnej. Później przyszły lata życia w stolicy, praca i wychowanie dzieci. Wspólnie doczekali się dwójki dzieci, czworga wnucząt i dwójki prawnucząt, a więc kilku pokoleń, które mogą dziś patrzeć na jubileusz jako na rodzinny punkt odniesienia.

W 2009 roku małżonkowie wrócili na stałe do Żywca, do rodzinnej kamienicy przy Rynku 9. To miejsce ma dla tej rodziny znaczenie większe niż zwykły adres – Molińscy są z nim związani od ponad 150 lat. Taka ciągłość rzadko zdarza się w miejskich biografiach i dobrze pokazuje, jak mocno prywatne losy mogą splatać się z historią jednego domu, ulicy i miasta.

Nazwisko zapisane w historii Żywca i w muzealnych gablotach

Rodzina Molińskich należy do najstarszych rodów w Żywcu. Jej ślady pojawiają się także w „Dziejopisie Żywieckim” Andrzeja Komonieckiego, co tylko potwierdza, jak dawno to nazwisko funkcjonuje w lokalnym obiegu. Z rodziną wiążą się rzemiosło, tkactwo i piekarstwo – czyli zawody, które przez lata tworzyły codzienny rytm miasta.

Szczególne miejsce zajmuje tu Antoni Moliński, pradziadek Tadeusza Molińskiego, który w 1879 roku założył słynną piekarnię A. Molińskiego. To już nie tylko rodzinny przekaz, ale również fragment miejskiej historii gospodarczej, rozpoznawalny przez mieszkańców i badaczy przeszłości Żywca.

Cennym dopełnieniem tej opowieści są pamiątki przekazane przez Krystynę i Tadeusza Molińskich do zbiorów Muzeum Miejskiego w Żywcu. Dziś można je zobaczyć na wystawach stałych „Historia i tradycja Żywca” w Starym Zamku. Małżonkowie są też honorowymi członkami Stowarzyszenia Asysta Żywiecka, co jeszcze mocniej podkreśla ich związek z lokalnym dziedzictwem.

na podstawie: Urząd Miejski.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Urząd Miejski w Żywcu). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.