Echo przezprzełykowe daje obraz, którego zwykłe USG serca nie pokazuje

Echo przezprzełykowe daje obraz, którego zwykłe USG serca nie pokazuje

Gdy klasyczne echo serca nie odpowiada na wszystkie pytania, lekarz sięga po badanie przez przełyk. To właśnie wtedy obraz staje się wyraźniejszy, a drobne zmiany nie giną w tle żeber i tkanek. Dla pacjenta brzmi to nieco poważniej niż standardowe USG, ale samo badanie trwa krótko i często rozstrzyga sprawy, które wcześniej pozostawały niejasne. W kardiologii bywa po prostu następnym krokiem, kiedy potrzebna jest większa dokładność.

  • Dlaczego echo przezprzełykowe pokazuje więcej niż badanie przez klatkę piersiową
  • Kiedy lekarz kieruje na echo przez przełyk
  • Jak przygotować się do badania, żeby nie było niespodzianki

Dlaczego echo przezprzełykowe pokazuje więcej niż badanie przez klatkę piersiową

Echo przezprzełykowe, czyli TEE, nadal jest badaniem ultrasonograficznym serca, ale różni się miejscem, z którego lekarz ogląda narząd. Sonda trafia do przełyku, a ten znajduje się tuż za sercem. Dzięki temu fale ultradźwiękowe nie muszą przechodzić przez żebra ani grubszą warstwę tkanek, więc obraz bywa znacznie bardziej czytelny.

Sam przebieg przypomina gastroskopię. Gardło znieczula się wcześniej aerozolem, aby zmniejszyć dyskomfort i odruch wymiotny. Pacjent leży na lewym boku, a lekarz wprowadza cienką sondę. Zwykle całość trwa krótko, najczęściej kilkanaście minut, choć dla wielu osób najtrudniejsza jest sama perspektywa badania, a nie jego długość.

Kiedy lekarz kieruje na echo przez przełyk

To badanie nie zastępuje zwykłego echa serca, ale sięga tam, gdzie standardowa metoda ma ograniczenia. Lekarz może je zlecić przede wszystkim wtedy, gdy chce dokładnie ocenić obecność skrzeplin w sercu, zwłaszcza w uszku lewego przedsionka. Ma to duże znaczenie przed planowaną kardiowersją, bo od wyniku zależy bezpieczeństwo zabiegu.

Echo przezprzełykowe jest też przydatne wtedy, gdy trzeba dokładniej obejrzeć zastawki. Dotyczy to między innymi podejrzenia infekcyjnego zapalenia wsierdzia albo przygotowania do operacji kardiochirurgicznej. W takich sytuacjach zwykłe USG serca może nie wystarczyć, a precyzyjniejszy obraz pomaga uniknąć błędnej oceny stanu pacjenta.

W praktyce wykorzystuje się je również w badaniu z testem bąbelkowym. To właśnie ta metoda pomaga wykrywać wady wrodzone serca, takie jak przetrwały otwór owalny, czyli PFO, oraz ubytki przegrody międzyprzedsionkowej. Tego typu nieprawidłowości bywają łączone z udarami niedokrwiennymi, dlatego ich wykrycie ma znaczenie nie tylko kardiologiczne, ale i neurologiczne.

Jak przygotować się do badania, żeby nie było niespodzianki

Ponieważ sonda przechodzi przez przełyk, do badania trzeba podejść na czczo. To nie jest detal, który można zignorować, bo od przygotowania zależy bezpieczeństwo i komfort całej procedury.

Przed badaniem obowiązują konkretne zasady:

  • na echo przezprzełykowe trzeba zgłosić się na czczo;
  • nie należy pić płynów przez co najmniej 6 godzin przed badaniem;
  • leki przyjmowane rano można popić tylko niewielką ilością wody, zwykle jednym lub dwoma łykami;
  • w dniu badania nie przyjmuje się leków przeciwcukrzycowych, takich jak insulina, Metformax, Siofor, Glucophage, Diapre 1, Amaryl czy Glibetic;
  • w dniu badania nie przyjmuje się też leków przeciwzakrzepowych, między innymi Acardu, Polocardu, Plavixu, Areplexu, Brilique, Efientu, Bewimu, Pluscardu, Pradaxę, Telexeru, Xarelto, Eliquis, Acenocumarolu, Syncumaru i Warfinu;
  • trzeba przyjść z osobą towarzyszącą, bo podczas badania może zostać podany lek uspokajający;
  • po badaniu nie wolno prowadzić pojazdów mechanicznych.

To właśnie ta ostatnia zasada bywa dla pacjentów najłatwiejsza do przeoczenia, a ma duże znaczenie organizacyjne. Warto więc wcześniej zaplanować powrót do domu, zwłaszcza jeśli badanie ma się odbyć w ciągu dnia i pacjent nie będzie mógł sam wrócić za kierownicę.

na podstawie: ICZ Healthcare Szpital Żywiec.