Country i śmiech w żywieckim przedszkolu. Rodzinny piknik z „Rzepką”

Country i śmiech w żywieckim przedszkolu. Rodzinny piknik z „Rzepką”

W Przedszkolu nr 6 w Żywcu sobotnie spotkanie miało zupełnie inny rytm niż zwykły dzień w placówce. Zamiast pośpiechu pojawiły się kowbojskie akcenty, dziecięcy gwar i rodzinna energia, która szybko wypełniła cały teren pikniku. Organizatorzy postawili na prostą, ale bardzo skuteczną receptę – wspólną zabawę, swobodną atmosferę i chwilę, w której dorośli oraz najmłodsi byli po prostu razem. Najwięcej emocji wzbudziła sceniczna „Rzepka” Jana Brzechwy przygotowana przez pracowników przedszkola i rodziców.

  • Sobotnie popołudnie w rytmie country i dziecięcej zabawy
  • „Rzepka” dała publiczności najwięcej powodów do uśmiechu

Sobotnie popołudnie w rytmie country i dziecięcej zabawy

Piknik rodzinny w żywieckiej „szóstce” przyciągnął dzieci, rodziców i całe rodziny, które przyszły nie tylko po rozrywkę, ale też po zwykłe, bezpośrednie spotkanie. Country’owy klimat nadał wydarzeniu lekko festynowy charakter, a to od razu przełożyło się na swobodę uczestników. Były animacje, wspólne aktywności i zabawy przygotowane z myślą o najmłodszych, czyli to, co na takich wydarzeniach liczy się najbardziej – ruch, śmiech i poczucie, że każdy może włączyć się do wspólnej zabawy.

Ważnym elementem był też poczęstunek, który pozwolił na chwilę oddechu między kolejnymi atrakcjami. Przy stole łatwiej o krótką rozmowę, wymianę wrażeń i zwykłe bycie obok siebie. Taki piknik nie potrzebuje wielkich słów. Wystarczą dobrze zorganizowany program, uważność na dzieci i otwartość dorosłych, żeby z krótkiego popołudnia powstało spotkanie, które zostaje w pamięci na dłużej.

„Rzepka” dała publiczności najwięcej powodów do uśmiechu

Najbardziej wyczekiwanym punktem programu okazała się inscenizacja „Rzepki” Jana Brzechwy. W przedstawieniu wzięli udział pracownicy przedszkola i rodzice, a całość zagrano z humorem i sporą dawką energii. Publiczność przyjęła ten występ bardzo ciepło, a dzieci reagowały spontanicznie, tak jak dzieje się wtedy, gdy scena naprawdę jest blisko codziennego życia.

To właśnie taki element najmocniej spinał całe wydarzenie. Nie chodziło wyłącznie o pokaz czy występ, lecz o wspólne wejście w rolę, która na chwilę zrównuje dorosłych i dzieci. Rodzice występujący przed najmłodszymi, nauczyciele i pracownicy przedszkola po drugiej stronie sceny, a pomiędzy nimi sala pełna uśmiechów. W takiej formule dobrze widać, że szkolne i przedszkolne uroczystości mają sens wtedy, gdy stają się przestrzenią współpracy, a nie tylko odhaczonym punktem w kalendarzu.

na podstawie: Urząd Miejski.