Kiedy temperatura spada w okolice zera, wiele osób narażonych jest na wychłodzenie organizmu. Dotyka to przede wszystkim osoby bezdomne, samotne, w podeszłym wieku lub będące pod wpływem alkoholu. Na szczęście mieszkańcy Żywiecczyzny nie są obojętni i reagują widząc niepokojące sytuacje. Praktycznie codziennie dyżurny żywieckiej komendy policji odbiera telefony z informacją o osobach narażonych na wychłodzenie. Pamiętajmy, że wystarczy jeden telefon, aby uratować komuś życie!

Praktycznie codziennie dyżurny żywieckiej komendy policji odbiera telefony informujące o osobach, które z uwagi na niskie temperatury, znajdują się w okolicznościach zagrażających ich życiu i zdrowiu. Najczęściej są to osoby będące pod wpływem alkoholu, które nie są w stanie samodzielnie się poruszać. Tak było wczoraj, kiedy to około 14.00 policjanci z Rajczy otrzymali informację, że na jednym z przystanków, na ławce leży mężczyzna. Gdy przyjechali na miejsce zastali tam 45-latka. Mężczyzna był nietrzeźwy, miał problemy z poruszaniem się. Z uwagi na fakt, że znajdował się on w okolicznościach zagrażających jego życiu i zdrowiu oraz nie było możliwości przekazania go pod opiekę rodzinie, 45-latek trafił na izbę wytrzeźwień.

Pamiętajmy, że brak reakcji w takiej sytuacji może zakończyć się tragicznie. Dlatego apelujemy, aby zwracać uwagę na osoby bezdomne, mieszkające samotnie czy będące pod wpływem alkoholu. Jeśli widzimy taką osobę, nie wahajmy się zadzwonić na numer alarmowy. 

Pamiętajmy, jeden telefon może uratować komuś życie!